Nie leży obok mnie. Nie chętnie podniosłam się z łóżka i od razu poszłam wziąć prysznic. Po czym się szybko się ubrałam i zeszłam na dół.
Rozejrzałam się, pustka. Idę do kuchni i co tam zastaję? Cała zgraja 5 słodkich debili jedzących naleśniki z bitą śmietaną. Kuchnia wyglądała ... co bardzo mnie zdziwiło, było bardzo czysto. Po prostu.
Chrząknęłam, a wtedy wszystko na mnie spojrzeli. Na twarzach chłopców automatycznie pojawiły się miłe uśmiechy które odwzajemniłam .
- Hej piękna - poruszał śmiesznie brwiami Nialler na co się zaśmiałam .
- Cześć skarbie - podszedł do mnie Zayn po czym namiętnie mnie pocałował.
Odwzajemniłam ze zdwojoną siłą.
- Mm ..a to co ? - zamruczał.
- Kocham Cię - cmoknęłam go jeszcze raz po czym zaczęłam szykować sobie jakieś kanapki .
- Nie wolisz naleśników? - wtrącił zdziwiony Lou unosząc jedną brew ku górze, obraz uroczy.
- Serio ? Zjem ostatniego naleśnika , nadgryzionego w dodatku? - prychnęłam śmiejąc się.
- A skąd to nadgryzienie? - zdziwił się Liam rozglądając się.
Wszyscy zwrócili wzrok ku twarzy Nialla który głupio się uśmiechał .
- Co ?
- Ty !- wskazali palcem na blondaska.
- Co ja?
'- Ty to zrobiłeś .-Zayn
- Wiecie co ? jesteście straszni !
- My ? a kto zjadł kawałek naleśnika i zostawił ? - uniósł brwi Liam.
- Ale jak tyle się zjem .. w dodatku grzecznie ebz marudzenia, to taki będę silny!
Wszyscy się zaśmiali .
- Ale to miało być dla Tracy ! - krzyknął roześmiany Liam .
- Przepraszam piękna .
- Nic się nie stało , zjem kanapki . - uśmiechnęłam się i powróciłam do smarowania kanapek.
- Pomóc Ci w czymś ? - usłyszałam głos Harrego .
- Nie, dziękuje. Dam sobie radę to tylko kanapki .
- Coś się stało ?
- Nie? czemu ? - uśmiechnęłam się.
- A nie, nic .
***
30 minut później .
Talerze pomyte wszystko zrobione, na obiad ustalone sphagetti ale składników nie ma.
- Wiecie co ! - krzyknęłamw chodząc do salonu gdzie cała piątka rozwalona na kanapie kłóciła się o głupi pilot.
- Harry, dziecko. Pozwól że ja go wezmę. - powiedział poważnym głosem Louis na co omało nie parsknęłam śmiechem.
- Dziecko ? Z tego co pamiętam mam ukończone równiótko 18 lat ! Mam większe uprawnienia. - odebrał pilota.
- Ale to ja zawsze jem to co nie możecie już zjeść wy, więc .. sorki chłopcy - zabrał pilota Niall.
- Ale ja jestem tu najpiękniejszy i robię za reklame naszego zespołu. - Zayn .
- A ja jestem waszym ojcem i karze wam przestać się kłócić ! - Liam.
- A ja myślę że w tym domu potrzebne są większe zapasy jedzenia. Pilota wezmę ja, usiądę i pooglądam sobie tv. A wy ruszać dupy, ubrać ładnie buciki i zapierdalać wszystko do sklepu ! - Wręczyłam liste zakupów Zaynowi i cmoknęłam go w policzek.
- Ale skarbie..- zaczął jęczeć Zayn. - Wiesz że nie cierpię zakupów.
- nie ma żadnego ale , już ! - pokazałam palcem na drzwi. A ci posłusznie wstali i wyszli jęcząc i mrucząc pod nosem. Wszyscy prócz Nialla który na samą myśl o kupowaniu jedzenia zaczął się ślinić .
Nie dosłownie rzecz jasna.
Ja usiadłam i włączyłam jakiś dziwny serial .
CHŁOPCY ***
Chodziliśmy po sklepie w poszukiwaniu makaronu i sosu do sphagetti.
W końcu znaleźliśmy makaron i sos. Wszystko koło siebie.
- O ten ! - zawołał Harry biorąc do ręki kręcony makaronik.
- Hahah, pojebało Cię wieprzu? Kręcony makaron do sphagetti? myśl - prychnął Zayn.
- Prosty lecz krótki ! - Uniósł do góry paczkę makaronu Louis.
- Za krótki, wyleci z widelca. - jęknął Niall . - tym nie da się najeść, uwierz.
- Ty nigdy niczym nie możesz się najeść Nialler . - pokręcił głową Liam.
- Wiem ! weźmy prosty zwykły długi makaron na którym pisze. MAKARON DO SPHAGETTI. - Zawołal Zayn .
- A.. racja. - zawołali wszyscy .
Niall czytał listę zakupów.
- Makaron jest, sos jest, jabłka są, bita śmietana jest - oblizał usta. - Szampon jest , chleb i bułki są, masło też, pomidory, ogórki są.. podpasek nie ma, chipsy.. - czytał.
- Stop ! Niall.. cofnij się o jeden - powiedział wystraszony Zayn .
- Chipsy.
- Jeszcze jeden - mruknął mulat.-
- Podpaski ... no.. omygyy! Boże.. zapomniałem właśnie, jeszcze jedna rzecz. Oh jaki ja niezdarny - powiedział spanikowany blondyn.
- Nie, jak wszyscy to wszyscy . - Liam,.
- A przecież Ty tak kochasz te zakupy prawda ? - zaćwierkał Lou .
- Ale ale.. ale.. jedzeniowe ! A nie takie..babskie - wytknął język zły Niall .
- Może jakaś kobieta nam pomoże.. - rozejrzał się Liam .
- Serio ?
- Serio.
Cała piątka udała się do przedziału higienicznego .
Niall zaczął cofać się do tyłu .
- No przecież jeszcze cukierki i moje kochane żelki! Polecę po widziałem ostatnią paczkę tych wężyków. Jeszcze jakiś skurwiel kupi.. to ten.. NARKA! - krzyknął i zaczął biec z prędkością światła przed siebie.
- Jebnął tanią wymówkę i spierdolił. - mruknął niezadowolony Zayn .
Przechodziła jakaś kobieta .. cała TRÓJKA automatycznie zaczęła udawać że interesuje ich kolekcja pmaszynek do golenia.
- Idioci .. - mruknął Harry stojąc z boku i udając że patrzy na jakieś kapcie.
- Czemu ? - zapytał Liam.
- Gapiliście sie jak chorzy psychicznie, na kobiece maszynki do golenia. Nie wiem czy zauważyliście ale ogólnie cały przedział po tej stronie jest zrobiony dla kobiet. Maszynki mają różowy kolor .. - powiedział poważnie po czym wybuchnał śmiechem patrząc na ich zdziwione i złe miny.
- A Ty to co ? Obczajałeś jakie paputki kupić sobie do domciu ? Dziadziu ? - zaśmiał się Louis.
- Nie.. - spuścił głowę poddany Hazza.
- Tchórze ! - krzyknął Liam po czym podszedł do jakiejś kobiety..może po 30 .
- Przepraszam , mam do pani bardzo nietypowe pytanie .
- Słucham ? - uśmiechnęła się miło.
- Wie pani ... dziewczyna .. mojego kolegi napisała liste zakupów, nie zauważyliśmy że zaznaczyła też tam podpaski. A my .. po prostu nie wiemy które wybrać .
- A ile ma lat dziewczyna ?
- ee no .. w sumie nie wiem. Coś od 18 do 20 . - podrapał się po głowie.
- No to może te ? - podała paczkę podpasek bella do ręki chłopaka który od razu się zaczerwienił.
- D-dziękuję. - kiwnął głową i odszedł .
Paczke schował na samo dno koszyka i cała czwórka ruszyła pod kasę.
- Zayn ile lat ma tracy ? - zwrócił się Liam w stronę Zayna.
- A Ty wiesz że ja kurwa nie wiem ? - uniósł jedną brew do góry mulat.
Wszyscy zaczęli się śmiać. Spoważnieli widząc przy kasie blondyna oglądającego paczki durexów . Wyglądał jakby zastanawiał się nad smakiem.
- Nono .. żelki tak ? - uuśmiechnął się cwanie Louis.
- No .. czekam na was , i oglądam wszystko co tu jest . - powiedział zakłopotany Niall.
- Tak tak ..
- No naprawdę !
- Dobrze. Rozumiem. - wszyscy zaczęli się śmiać. Wszystko kupili, zapłacili i ruszyli w stronę domu.
*** TRACY ***
Chłopców nie było strasznie długo. Zastanawiałam się gdzie są. Postanowiłam trochę pośpiewać dlatego poszłam \przebrać się w coś luźnego.
Włączyłam piosenkę Miley Cyrus - We can't stop. I zaczęłam tańczyć dość .. odważnie ? Seksownie.
Poruszałam biodrami w różne strony wyginając się.
spiewałam przy tym. Na koniec usłyszałam oklaski i dziekie ' oooo '
Wystraszyłam sie okropnie. Czyli widzieli wszystko?
- Jak długo tu stoicie ? - zapytałam spanikowana chłopców.
Spojrzałam na Zayna, widziałam pożądanie w jego oczach .. widziałam że podobało mu się to co robiłam.
- Tak długo by stwierdzić iż zajebiście tańczysz i jesteś mega seks- Louis nie dokończył gdyż Zayn trzepnął go w ramie.
- Ona jest moja . - zrobił do nich minę typu " fuck yeah " i podszedł do mnie obejmując mnie w talii . Przyciągnął mnie do siebie i mocno i zdecydowanie pocałował .
- Jesteś gorąca skarbie - szepnął mi do ucha przygryzając jego płatek.
- Kocham cie - cmoknęłam go i odeszłam by ponownie się przebrać.
- Dokąd ? - zapytał Zayn .
- Przebrać się.
- Nieeeee - jęknęli chłopcy.
- Słusznie.. chętnie bym popatrzał na Ciebie piękna kobieto , ale oni nie mogą - uśmiechnął się szatańsko mulat a ja uciekłam na górę .
przebrałam się .
I gotooowe . Usłyszałam dźwięk telefonu Zayna. Wzięłam go do ręki i przeczytałam sms-a .
To co tam zobaczyłam .. to było straszne. W życiu bym się tego nie spodziewała, musze coś z tym zrobić. Sytuacja robi się częstsza i bardziej napięta.
JAK MYŚLICIE CO SIE WYDARZY ? KRÓTKO .. BO MUSZĘ. OBIECUJE NASTĘPNY ROZDZIAŁ DAĆ DŁUGI. TERAZ UCIEKAM ODSYPIAĆ NIEPRZESPANE GODZINY :) ENJOY <3
hmm.. kolejny sms od Perrie?.. nic lepszego mi do glowy nie przychodzi
OdpowiedzUsuńMyślę, że to Pezz, teraz to chyba ona może pisać do Zayna XD
OdpowiedzUsuńPodoba mi się, że wstawiasz gify :D
Rozdział B O S K I ! Czekam na kolejny ♥
Zgadzam się z osobami powyżej :)
OdpowiedzUsuńRozdział świetny i czekam na kolejny .
sms od Perrie? + Świetny i cekam na nexta <3
OdpowiedzUsuńjeju czekam na neksta
OdpowiedzUsuń