Music

niedziela, 26 stycznia 2014

9. Sorry

- Nie, tak tylko powiedziałam. - Odwróciłam się bokiem do blondyna.
- Czyli jednak stwierdzasz iż to JA jestem seksowniejszy. Hah, wiedziałem - Usłyszałam chrapliwy głos Zayna.
- Tego nie powiedziałam.
- Ale na to wygląda.
-  UWAGA LUDZIE NIALL HORAN TEN BLONDYN OBOK MNIE JEST STO RAZY SEKSOWNIEJSZY OD ZAYNA MALIKA TEGO NA PRZECIWKO MNIE. - Wydarłam się na cały samolot.
- Pojebało Cię ?! - syknął mulat. Usłyszałam też chichot chłopców.
- A was co tak kurwa bawi ? - dodał po chwili.
- Twoja dziewczyna. - odparł ze śmiechem Louis.
- Nie jestem jeg-'
- Jesteś moja.
- Chyba Cię jaja bolą . - prychnęłam  za co oberwałam groźnym spojrzeniem Malika. Nie chce nawet wiedzieć co spotka mnie po powrocie do domu.
- Żeby Ciebie zaraz coś nie zabolało .. - warknął.
- Ejej spokojnie dzieciaczki, spokojnie. - Wtrącił Liam .
- A dlaczego spokojnie ? Niech mi pierdolnie prosto w ryj, tu i teraz przy was wszystkich . - Krzyknęłam czując napływajace mi łzy do oczu .
- Chętnie to zrobię . - odparł mulat.
- Więc dlaczego tego nie zrobisz?
- Kto powiedział że tego nie zrobię? - wstał i już się zamachnął prawym sierpowym , a ja zacisnęłam oczy. Ale bólu nie poczułam. Dziwne. Otworzyłam prawe oko by zanalizować co się dzieje. Harry trzymał Zayna i gadał mu coś do ucha.
- Jesteś pojebanym gówno wartym dupkiem ! - Wykrzyknęłam mu prosto w twarz wstawając z siedzenia.
- Gdzie idziesz? - zapytał ciekawy Niall .
 - Jak najdalej od tego gnoja .. - syknęłam odchodząc.
Zauważyłam dwa wolne siedzenia. Od razu się tam przeniosłam.
Usiadłam , odchyliłam głowę do tyłu i zamknęłam oczy. Po chwili poczułam że ktoś ściera moje łzy z policzków.
- Wypierdalaj ... - syknęłam.
- Nawet ja? - usłyszałam smutny głosik. Jak sądze należał on do blondyna.
- A , to Ty. Przepraszam . - Pogłaskałam go po głowie otwierając oczy .
- Dlaczego ciągle się o coś żrecie?
- Żremy?
- No żreć mi się chcę no. Dlaczego ciągle się kłócicie? - Uniósł jedną brew ku górze.
- Zapytaj tego debila . -warknęłam
- Spokojnie .. Zayn siedzi tam teraz cały nabuzowany . Jest wściekły..
- Chuj mu  w dupę.
- Ejej, to mój ziomek więc zluzuj trochę maleńka . - powiedział nie co ostrzejszym tonem.
- Bo co? Też będziesz chciał mi przypierdolić? No dawaj, nie krępuj się. - krzyknęłam uwalniając tym kolejne łzy.
- Nie.. ja.. taki nie jestem. Potrafie być wściekły i naprawdę kogoś zranić słowami, ale kobiety bym raczej nie uderzył.
- Raczej ....  - westchnęłam.
- Nie to miałem na myśli .. - cicho westchnął. - Nie to chciałem powiedzieć.  Tak czy siak musicie się pogodzić.
- Po co ?
- Jak to po co ? Żebyście mogli być parą .
- hahahaa ze co ? - wybuchnęłam głośnym i donośnym śmiechem. Zauważyłam że Harry , Lou i Liam wychylili łby ze swoich miejsc by zobaczyć co się dzieje.
- To znaczy ten ..
- Niall nie musisz się tłumaczyć .
- Ale ja nie.-
- Cicho .

Dalej lecieliśmy w ciszy. W końcu dolecieliśmy na miejsce. DO DOMU.
Wszyscy wysiadali tylko ja zostałam.
- A panienka nie raczy wysiąść ? - usłyszałam wredny i znajomy głos.
- A pan nie raczy stąd wypierdalać ? - syknęłam.
- A pani nie raczy się zamknąć póki nie dostanie w ryj ? - usłyszałam syknięcie mulata.
- A pan nie raczy zaopatrzyć się w coś takiego jak szacunek do kobiet?
- A pani nie raczy nauczyć się że do kobiet takich jak pani nie ma się szacunku?
- A pan.--
- A państwo nie raczą stąd wysiąść?! śpieszy mi się. - Usłyszałam rozdrażnony głos pilota.
- A co, nie wytrzyma pan do jutra ze swędzącym fiutem?  - odpowiedziałam mu .
- Słucham ?
- Pewnie bzykać Ci się chce i-
- Dosyć Tracy! Wychodzimy. - Zayn szarpnął mnie za rękę i wyprowadził z samolotu.
Brutalnie wrzucił mnie do czarnego bentleya i z piskiem opon odjechaliśmy.
- Pożałujesz tej całej szopki w samolocie ... - warknął głośno.
- dupa
- Twoja
- Chyba Twoja nieumyta. - syknęłam odwracając głowę w stronę szyby.
- Grabisz sobie Tracy Foster ..
- Grabić to można liście z dworu w jesień . *- prychnęłam po czym usłyszałam głośny śmiech Zayna.
Z każdą chwilą śmiał się jeszcze głośniej.
- Co cię tak bawi palancie ?
- TY - krzyknął śmiejąc się jeszcze bardziej.
Tym razem zamiast chamsko mu odpowiedzieć to dołączyłam do niego. I razem sie śmialiśmy. Nie wiem dlaczego ale ta cała sytuacja mnie bawiła.
Po 10 minutach rechotania nastąpiła cisza. I znów dało się wyczuć te napięcie i złość mulata. Dojechaliśmy pod dom ..pod jego dom. Dlaczego tak szybko?
Wysiadł z auta  i pokierował się w stronę drzwi.
Ja siedziałam dalej. Skierował się w moją strone otworzył mi drzwi i wyniósł z auta na rękach.
- Umiem chodzić. - odparłam sucho.
- Jakoś tego nie widać. - Otworzył drzwi po czym postawił mnie w środku korytarza.
- Nie bądź taki do przodu bo Ci tyłu zabraknie..
Od razu pożałowałam tych słów. Po raz kolejny zostałam brutalnie przyciśnięta do ściany . Moje sine nadgarstki także. Jęknęłam z bólu.
- Posłuchaj maleńka. Nikt nie ma prawa odnosić się do mnie takim tonem! - wydarł się kontynuując .- Nawet taka bezwartościowa dziwka jak Ty! To co zrobiłaś w samolocie..to przeszło wszystkie kurewskie granice. I powinienem CI teraz tak pożądnie wpierdolić że pożałowała byś tego natychmiastowo-
-Więc dlaczego tego nie zrobisz? - splunęłam .
- Zaraz trafiłabyś do szpitala , i przez Ciebie miałbym same kłopoty. - warknął .
- A teraz ich nie masz ? PRZEZE MNIE?
Nie odpowiedział.
- Więc po chuj mnie tu trzymasz? Po chuj trzymasz tu tak niewartościową dziwkę jak ja?! no po co ?! - wydarłam się po czym wbiegłam na górę zamykając się w pierwszym lepszym pokoju. Widziałam tylko że Zayn walnął pięścią w ścianę , nic więcej. Osunęłam się na drzwiach i rozbeczałam się jak dwuletnie dziecko.


Po jakimś czasie ... po długim czasie płakania. Usłyszałam pukanie do drzwi.
Nie odpowiedziałam. Kolejne głośniejsze pukanie. Cisza.
- Tracy nie wygłupiaj się, wiem że tam jesteś . - Usłyszałam łagodny głos Mulata. Pomimo tego w tym głosie dało wyczuć się nutkę złości.
- Nie ma tu żadnej Tracy .- odpowiedziałam.
- Więc kto tam jest ?
- Jedyna osoba jaka znajduje się w tym pokoju to niewartościowa dziwka. - odpowiedziałam zanosząc się kolejnymi łzami.
- Tracy.. - westchnął. - Chcę pogadać.
- A co właśnie robimy ? - zapytałam z kpiną w głosie.
- Nie o taką rozmowę mi chodzi. Chcę Cię widzieć kiedy z Tobą rozmawiam. Wpuść mnie, proszę.
Otworzyłam drzwi i szybko przeniosłam się na drugi koniec pokoju, kuląc się w samym rogu.
- Chcesz mi przyłożyć co ? - zapytałam.
- Nie.
- Chcesz mi wygarnąć 'prawdę ' o mnie ?
- Nie.
- Więc czego Ty do cholery chcesz?
- Chciałbym mieć klucz.
- Do czego ?
- Klucz do Ciebie. Żebyś w końcu się otworzyła i powiedziała mi co Cię tak naprawdę boli.
- Poeto .. Widzisz Zayn .. nie trzeba mieć pistoletu żeby zabić, wystarczy odpowiednio dobrać słowa.
- Co masz na myśli ?
- Mam na myśli to że ciągle o coś mnie obwiniasz i wyzywasz..
-Ja? To Ty mnie nazwałaś gnojem dupkiem i tak dalej, w samolocie .. *- uniósł lekko głos.
- To było pod wpływem emocji. - Odparłam.
- A ja ? A ja wyzywałem Cię pod-
- Celowo . - Wtrąciłam. - Lubisz patrzeć kiedy ktoś cierpi prawda? Ponieważ sam miałeś zjebane życie.. no.. może na odwrót. Nieważne. Ale lubisz prawda? To właśnie Cię bawi, bawi Cię czyjś krzyk, czyjś płacz i ból.
- Nie...
- Więc co Cię bawi ? Na co lubisz patrzeć ?
- Bawi mnie Twoje słodkie i denerwujące zachowanie. Chcę patrzeć na Ciebie, ale uśmiechniętą. - westchnął cicho.
- Zayn ..
- No.. co za pożytek z oczu gdy serce jest ślepe.
- Co? Cholera ZAyn mów jaśniej, w ogóle Cię nie rozumiem. - powiedziałam.
- Po prostu , przepraszam .
- Zayn to ciągle się powtarza. Ciągle przepraszasz i ciągle robisz to samo . - Spuściłam głowę w dół.
- To się zmieni.
- Jeżeli chcesz coś zmienić, zacznij od siebie . - Popatrzałam mu w jego piękne czekoladowe a wręcz kawowe oczy.
- Tak zrobię. - kiwnął głową.
- Ale ja tego nie zapomnę, nie mogę.. Zbyt bardzo mnie ranisz Zayn .
- Nie żyj przeszłością tylko teraźniejszością . - Ujął mój podbródek w dwa palce.
- A co jest teraz ?
- Hmm .. A co byś chciała żeby było ? - jego kąciki ust delikatnie się uniosły. Tak samo jak i moje.
- A coś proponujesz ?
Zamiast odpowiedzi uzyskałam słodki i namiętny pocałunek. Odwzajemniłam. Czemu nie?
Ej nie! To nie może się dziać. Ale też nie mogę tego przerwać. Sama nie wiem dlaczego. To jest jak taki trans, bardzo wciąga. I przyciąga. Nie mogę od niego tak po prostu się teraz oderwać.
Wsunęłam palce w jego włosy na co ten zamruczał i pogłębił pocałunek.
- kocham cię - szepnęłam prawie że nie dosłyszalnie. Mam nadzieje że tego nie usłyszał.


KOŃCZĘ BO MUSZE ZAPYTAĆ WAS CO ROBIĆ, MAJĄ TRAFIĆ DO ŁÓŻKA CZY JESZCZE ZA WCZEŚNIE? I CHCĘ TU WIDZIEĆ DUŻO KOMENTARZY ! BO TO MOTYWUJE. A OSTATNIE KOMENTARZY JEST CO RAZ TO MNIEJ . ; //

19 komentarzy:

  1. rób jak chcesz :) to opowiadanie jest W-S-P-A-N-I-A-Ł-E !!!!!!!!! Sabina M.

    OdpowiedzUsuń
  2. CHCĘ NEXTA I NIECH SIE PRZEŚPIOM RAZEM A POTEM ŻAŁUJĄ KOCHAM TEGO BLOGA <3

    OdpowiedzUsuń
  3. <3 ty to piszesz nie ja wiec ty decyduj <3 kocham Tw. Bloooga . ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. NAJLEPSZY BLOG FOREVER!

    OdpowiedzUsuń
  5. jesteś zboczona

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże ten blog jest cudowny! Zajebisty, zarąbisty, cudowny, idealny! Pisz dalej, czekam na nexta, a co do nich to Twoja decyzja. Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten blog jest wprost idealny! Kocham ten blog ! Pisz dalej ! Czekam na nexta... a oni niech się prześpią xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział boski.
    Czekam na kolejny. Co do tego co ma być w następnym rozdziale to sama zdecyduj.
    życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  9. KOCHAM KOCHAM KOCHAM !!' DAWAJ DALEJ ;> <3 / Paula ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. KOCHAMM PISZ DALEJ PROSZĘ <3

    OdpowiedzUsuń
  11. koocham twojego boga

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio ominęłam rozdział, ale już wszystko nadrobiłam. Rób jak uważasz, a co do opowiadania jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisz , pisz, pisz. !!!!!!!!!!! nie wytrzymam !!!!!!!! <3 Ś.W.I.E.T.N.E !!
    Kocham tego bloga *.*

    OdpowiedzUsuń
  14. Boooskiieee ;** Pisz dalej, moim zdaniem to trochę za wczesnie, na łóżko! Mam tylko prośbę bo cały czas jest, że Zayn przeprasza, mogłaby chociaz raz Tracy...A no i teraz mogliby sie kłócić zayn z niallem o tracy albo np. Tracy z jakąś dziewczyną o Zayna! Troszkę emocji! Nie to, że ich nie masz! ♥ Bradzo podoba mi się ten bloog!

    OdpowiedzUsuń
  15. o tak niech Tracy kłóci sie z jakąś dziewczyną o Zayna!!! *,* kocham cie siostro :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Taaak !!
    Niech Tracy będzie zazdrosna o jaką tam laskę i niech się z nią kłóci o Zayn'a !! <3
    Ale wybór należy do Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Nominowałam Cię do Liebsten Awards. Szczegóły u mnie : http://we-fight-to-win.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Halllo ja chce kolejny rozdział. CZEKAM!!!

    OdpowiedzUsuń