Music

sobota, 28 grudnia 2013

4. Przepraszam ? przepraszam.

Byłam totalnie zdruzgotana i zaskoczona zachowaniem mulata.
- Skoro tak bardzo Ci się podobam i chcesz mnie tu trzymać to po chuj mnie lejesz ?! - wydarłam się opierając się o zimną ścianę w kuchni.
Odpowiedziała mi tylko cisza. Po chwili jednak odpowiedział.
- Kto powiedział że będę traktował Cię dobrze?! - odkrzyknął mi chłopak.
- ŻAŁOSNE ! JEŚLI zależy Ci na dziewczynie to o nią dbasz i ją szanujesz PRZEDE WSZYSTKIM. A ty co robisz?!
- Dobra weź się tam zamknij, chyba że chcesz żebym Ci poprawił z drugiej strony ?
- żal.. - prychnęłam po cichu. Podniosłam się na nogi i wyszłam z kuchni .
Weszłam do salonu . Na kanapie leżał rozwalony damski bokser.
Usiadłam obok niego i wlepiłam wzrok w jego twarz.
- Czego się lampisz? idealnego mężczyzny nie widziałaś?  - zapytał wciąż patrząc na telewizor.
- Chyba nie.. i do tej pory jeszcze go nie widziałam, i chyba nie zobaczę. - odparłam chamsko.
- Zmień ton kochanie . - warknął
- Nie mów do mnie kochanie.
- Hahaha bo co? - roześmiał się - coś mi zrobisz? uderzysz mnie? będę mówił do Ciebie KOCHANIE kiedy chcę i nie masz prawa mi tego zabronić. Jedyne co możesz mi zrobić to ..- uśmiechnął się.
- Nawet nie kończ. - warknęłam
- LODA - uśmiechnął się wrednie.
- Nienawidzę cie.
- Oh, doprawdy? kotku nawet nie wiesz jak bardzo dotknęły i zraniły mnie te słowa. - zaśmiał się ironicznie.
- Żałosne. - prychnęłam wychodząc.
- Dokąd ? - zapytał.
- Do dupy śpiewać.
- TRACY! - wydarł się.  - jeszcze raz.... takie słówka a pożałujesz.
- Dobrzeee , idę więc rozejrzeć się tutaj .
- Tutaj to znaczy gdzie ?
- Po Twoim domu . - odparłam i weszłam do jakiegoś pokoju gdzie było dużo płyt i ogromny telewizor z wideo. Znalazłam jakąś płytę i włożyłam ją do odtwarzacza wideo. To co tam zobaczyłam totalnie zbiło mnie z tropu .
Otóż zobaczyłam w ekranie taki taniec.
W połowie zrobiło mi się gorąco, ale zaczęłam się głośno śmiać. Po chwili zatkałam sobie ręką usta by Malik mnie nie usłyszał.
Kolejna płyta .. tym razem samo nagranie bez obrazu . I słyszę to
- O mój boże - szepnęłam trzymając się za głowę. - Pięknie.. boże jak on śpiewa... BOŻE.
Kolejna płyta na której pisze " Zayn funny vas happenin 2010/2011 "
Włączam.. a tam to
- Słodki jest , był. - chrząknęłam.
` To było prawie 3 i 4 lata temu ... ma talent, nie wiedziałam że spiewa. Po za tym tam jest całkiem innym chłopakiem, nie rozumiem więc czemu teraz zachowuje się jak debil. `
- A teraz już nie jestem  ? - usłyszałam zimny głos z tyłu. Odwróciłam się i ujrzałam Malika.  Na imię ma Zayn.. z tego co wiem. Więc ujrzałam Zayna .
- e..
- Jakim kurewskim prawem przeglądasz moje płyty ? - syknął. Znów ten wzrok, znów te czarne oczy. Zaczął szybciej oddychać. Cholera na co mi to było ..
- A co nie mogę ? - zapytałam.
- NIE~!- wydarł się.
- Czemu ?
- Bo nie !
- Zayn .. bo tak masz na imię tak ?
- noo..
- Czemu mi nie powiedziałeś jak masz na imię przecież jest fajne . - zapytałam
- Nie jest, jest zjebane . - powiedział spokojniejszym tonem.
- Nie znasz się, jest bardzo fajne. ZAYN - zaśmiałam się .
- Ty się nie znasz . - tyknął mnie palcem w brzuch .
- Zayn ..
- no ?
- Zaśpiewaj mi coś, . - poprosiłam
- hahaahahaa, nieee . - zaczął się śmiać
- Czemu ? - zapytałam zdziwiona
- Bo nie umiem . - powiedział z poważną miną.
- Tak ? jakoś co innego widziałam i słyszałam na nagraniach .
- O kurwa, to też obejrzałaś?! - krzyknął
- Nie denerwuj się, przecież śpiewasz świetnie. BOSKO CUDOWNIE ZAJEBIście o co Ci więc chodzi ? - zapytałam ponownie.
- Dobra, skończmy ten tępy temat.
- Jak wolisz .. - westchnęłam .
- Przyszedłem tu w innym celu niż pierdolenie o mojej przeszłości .
- W jakim ?
- Hm .. jakby .. cholera trudne troche, przepraszam. - spuścił głowę w dół.
- Za ?
- Za to że cię uderzyłem, za to jaki byłem chamski i za tą scenke na kanapie. Przepraszam .
- Uuu Zayn Malik przeprasza, może to też nagrajmy? - zaśmiałam się.
- Ej , bez takich. Bo zaraz zmienię zdanie . - powiedział oschle.
- Hmm ..  wybaczyć Ci czy niee .. - zastanawiałam się głośno.
- Wybacz mi proszęę . - zrobił mine szczeniaczka .
- Jejuu , nie musisz takich słodkich minek robić . - jęknęłam
Zrobił jeszcze słodsza minkę.
- Zayn do cholery ! to jest zbyt słodkie, przestań . - trzepnęłam go w ramię.
- Wybacz mi a przestanę . - poruszył śmiesznie brwiami .
- Ok , ale pod jednym warunkiem. - powiedziałam .
- Jakim ? - westchnął.
- Zatańcz dla mnie tak jak na tym nagraniu . - odpaliłam płytę w tv.
Zayn widząc nagranie zarumienił się po czym wybuchł śmiechem .
- Siadło ci na łeb totalnie ? - zapytał przez śmiech .
- Nie, mówię poważnie. Tańcz.
- Boże, jeden jedyny raz rozumiesz? Co ja się mam z tą kobietą dżizos .. - mruknął pod nosem po czym wstał i zaczął wykonywać owy taniec śmiejąc się przy tym.
- Nonoo - oblizałam specjalnie usta . - Jak jeszcze trochę poćwiczysz to może uda Ci się zdobyć pracę w barze GOGO - wybuchłam śmiechem .
- Wypluj to . - syknął
- Mam na pluć Ci na dywan ? - zapytałam rozbawiona.
- Cofnij te słowa..-warknął zbliżając się do mnie. Kurde znowu  ? Przecież dopiero co przepraszał.
- Zayn . - przełknęłam głośno ślinę.
- Zabije cie ... KOCHANIE - warknął po czym przerzucił mnie sobie przez ramię i ruszył w stronę sypialni gdzie rzucił mnie na łóżko i przycisnął obydwie ręce do łóżka.
- Zayn co ty ..
- pożałujesz jeśli tego nie cofniesz skarbie . - syknął
- Dobrze, więc nie dostaniesz się do klubu GOGO bo za mało ćwiczyłeś. - wystawiłam mu język.
Malik zaczął mnie wszędzie łaskotać, a że miałam ogromne łaskotki to wydzierałam się i śmiałam na cały dom.
- Zayyyn !!!! prze-przep-przepraszam cofam to! - wydarłam się przez śmiech.
- No .. masz szczęście . - zaśmiał się i uwolnił mnie od... łaskotania?
- Mam pytanie Zayn . - usiadłam na przeciw niego .
- Wal . - spojrzał na mnie .
- Dlaczego już nie śpiewasz? Kim byli tamci słodcy chłopcy? Dlaczego tak się zmieniłeś? - wypytywałam.
- Cholera Tracy .. - powiedział wkurzony.  - Mieliśmy nie pierdolić o mojej beznadziejnej przeszłości tak?
-  No tak ale -
- Nie ma żadnych ale! Nie chcę gadać o tym rozumiesz?! - krzyknął.
- Nie! nie rozumiem! co jest złego w tym że chcę wiedzieć dlaczego nie śpiewasz już, kiedy masz tak wieljki talent?! - wydarłam się.
Zatkało go, zaniemówił. Chyba nie wiedział co powiedzieć, nie wiem. Ale zamknął się i przez chwilę się zastanawiał .
- Dobra, powiem Ci. Tylko zmień ton.. nie do mnie z takim darciem sie . - powiedział oschle .


Jak myślicie o co chodzi z przeszłością Zayna ? :D
Ta notka jest zdecydowanie nudna i nieudana ale to przez brak weny. Zdecydowałam się napisać ją dzisiaj przez wasze motywujące komentarze . Tym razem 10 ładnych komentarzy i będzie next. :]

15 komentarzy:

  1. Rozdział świetny!!!
    Czekam na kolejny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. KOCHAM
    ZARĄBISTY

    <33
    Zapraszam ;3
    http://normalbutdidnot.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Czekam na następny! Życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę pisz dalej jestem strasznie ciekawa co się dalej stanie. Świetnie piszesz. Czekam na dalszą część

    OdpowiedzUsuń
  5. pisz jak najszybciej bo umrę z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny !! Proszę pisz szybciej <3 ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest super, tylko popełniłaś pewien błąd .Dopiero w tym rozdziale Tracy dowiaduje się że chłopak ma na imię Zayn,a w tamtym rozdziale ( gdzieś na początku) nazwała go po imieniu, ale skąd wtedy miała wiedzieć? Poza tym jest bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie zauważyłam o.O przyzwyczajenie do tego że naprawdę tak się nazywa .:) Dziękuję że mi o tym powiedziałaś i przepraszam za błąd. :)

      Usuń
  8. jakie to sie zrobilo sloodkie :33, pisz dalej :33

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy kolejny rozdział??

    OdpowiedzUsuń