Music

czwartek, 26 grudnia 2013

3. Nie dotykaj mnie..

Obudziłam się z powodu uczucia ciężaru i zbyt dużego ciepła. Otworzyłam oczy. Leżałam przygnieciona ciężarem ciała Malika. Usiłowałam zdjąć jego rękę z mojego brzucha ale nie dało rady, bo wtedy przyciągnął mnie do siebie jeszcze bliżej i mocno się przytulił.
` No to jestem w dupie `
- Zayn .. - jęknęłam . - Zayn! - powtórzyłam już nieco głośniej.
- Mogłabyś nie drzeć się mi prosto do ucha ? - warknął ochrypłym głosem.
- A mógłbyś łaskawie mnie wypuścić ?
- Nie.
- Dlaczego ?
- Bo mi wygodnie.
- To nie jest dobry powód by dusić mnie tutaj ! Zayn puszczaj, muszę do toalety.- krzyknęłam usiłując wyrwać się z jego uścisku.
- No cichutko, śpij dalej. - mruknął.
- Jak mam zasnąć kiedy mam potrzebę fizyczną , tak zwaną SIKU?! - krzyknęłam.
- Od samego rana okazuje mi czułości, idź. -  wymruczał puszczając mnie.
Wstałam szybko i udałam się do toalety. Gdzie cała się ogarnęłam i wyszłam.

- Zayn wstawaj ! - westchnęłam głośno.
- Po co ? - mruknął przyciskając głowę do poduszki .
- W co mam się ubrać ? - zapytałam .
- Weź sobie coś z mojej szafy . - mruknął ponownie.
- Okeej .
Podeszłam do szafy  skąd wyjełam jakies ciuszki . Końcowy efekt wyglądał tak .
- Wyglądam jak lump - mruknęłam .
Mulat otworzył oczy i zmierzył mnie od góry do dołu.
- Wyglądasz zajebiście . - podniósł się do pionu.- Po co ja w ogóle się podniosłem jak nie mam zamiaru wstawać, lol .- położył się z powrotem .
- O nie kochanie, tak nie będzie. Wstajesz i to w tej chwili . - powiedziałam stanowczo.
- Czy ja się przesłyszałem? - na jego ustach pojawił się uśmiech.
- Niby czemu ?
- Powiedziałaś do mnie kochanie, ogólnie powinnaś oberwać za sam fakt rozkazywania mi. Ale te "kochanie" ostatecznie Cię uratowało.
- Mhm, jedyne co mnie uratowało to Twoje lenistwo i to że nie chce Ci się podnieść tego dupska z wyra . - warknęłam
- Zmień ton kochanie . - syknął
- Dobrze, śpij sobie dalej. - powiedziałam i wyszłam udając się do kuchni gdzie zaczęłam szperać w lodówce.
Wyjęłam mleko , mąke i inne potrzebne rzeczy do zrobienia naleśników.
Po 15 minutach danie było gotowe .
Weszłam do pokoju mulata gdzie otworzyłam dwa duże okna na oścież plus balkon . A na dworze pogoda nie była za idealna, ogólnie dosyć silny i zimny wiatr. ściągnęłam z łóżka kołdrę i wrzuciłam do wielkiej garderoby Malika i wyszłam nie chcąc patrzeć na reakcję chłopaka.
  
                                            * Zayn *

Ta dziewczyna doprowadza mnie do kurewskiego szału, denerwuje irytuje .. pyskuje. Ale pomimo tego ciągle mnie to kręci. Ale z tą akcją pobudki przesadziła.
- Pożałujesz - krzyknąłem wstając. Podszedłem do szafy i ubrałem się w to
Wszedłem do kuchni gdzie zastałem widok jej stojącej do mnie tyłem gapiącej się w okno.
- Ekhem . - chrząknąłem - czuje zajebiście dobry zapach naleśników.
- Popatrz w prawo geniuszu .
Popatrzałem w prawo i ujrzałem cudowny widok naleśników leżących na talerzu . Od razu rzuciłem się w ich kierunku i zjadłem je w minute.
- A ty ? - zapytałem.
- Ja już zjadłam .
- Więc teraz, wytłumacz mi moją pobudkę. Bo nie rozumiem, czy nie wyraziłem się jasno że nie chcę żadnych głupich numerów? - warknąłem .

                                           *Tracy*

- Wyraziłeś się jasno na temat numerów związanych z ucieczką, zaś na temat z "głupimi numerami" - zrobiła cudzysłów palcami . - wyjaśniłeś się chyba ciemno . - zrobiłam smutną minę szczeniaczka.
- Cholera Tracy nie wkurwiaj mnie . - syknął
- Dlaczego ? - przechyliłam głowę w bok patrząc mu w oczy. Złapał mnie mocno za nadgarstki i przycisnął do ściany .
- Po co te głupie gierki Tracy ? Po co te pyskowanie i durne pytania ? Doskonale wiesz że tym wyprowadzasz mnie z równowagi . - syknął mi wprost do ucha.
- Oh biedny Ty, tylko się nie przewróć z tego braku równowagi. - powiedziałam ze współczuciem w głosie.
Jego oczy zrobiły się niebezpiecznie czarne. I w tym momencie jego duża dłoń wylądowała na mojej twarzy .
- ty skurwielu ! - krzyknęłam rzucając się na niego z pięściami lecz nie udało mi się go nawet tknąć ponieważ trzymał mnie mocno za ręce.
- Żadnych nieprzemyślanych ruchów Tracy . - warknął tym samym puszczając moje biedne obolałe ręce i wyszedł z kuchni trzaskając drzwiami.
Osunęłam się po podłodze i zaczęłam płakać jak małe dziecko.
` Co ja do cholery wyprawiam ? Pyskuje do kolesia którego panicznie sie boję, rzucam się na niego z pięściami!? co jest ? .. muszę z tym skończyć. Ale on mnie uderzył ! Nie mogę okazać swojej słabości i po prostu odpuścić i udawać grzeczną dziewczynkę `


......-----------------------------------------------------------------------------------------
Dziś notka bardzo krótka z powodu . . ee.. jakby to. Źle się czuję, boli mnie głowa i ząb i idę spać.:<
5 komentarzy = następny rozdział. Jak już wcześniej wspominałam. MOTYWACJA. Enjoy ludziska .:)

10 komentarzy:

  1. Boskie... Czekam na next. Mój Zayn w nie typowej odsłonie. Zawsze mi się podoba w nie ważne jaka rolę gra <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie <3 masz talent ! czekam na nexta ;)) <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Czekam na kolejny rozdział.
    Mam nadzieję, że święta udane :) życzę weny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję wam wszystkim! :) święta oczywiście udane .:)
    Next już jutro ! Tak myślę .. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi się podoba czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy kolejny rozdział???

    OdpowiedzUsuń
  7. Pisz dalej kochana :), mam nadzieje ze next juz niedlugo ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy kolejny rozdział?? Czekam niecierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń